To nie jest hip hop?

Bardzom się zestarzał, przez co piszę mniej bo i rzadziej się wzruszam, nakręcam, wkurzam – tym wszystkim – co się w muzyce dzieje. Częściej zdarza mi się, powiedzieć coś w stylu – siadajcie małe kurwia, wujek opowie Wam historię. Szybko mi jednak przechodzi, bo też byłem młody, też jarałem się jak dziecko czymś co teraz nie zrobiło by na mnie wrażenia, chciało mi się być na wszystkich koncertach w tym samym czasie..

Potem jednak dociera do mnie, że nie jest tak źle, bo wciąż jestem ciekaw nowości, wiem co się dzieje na scenie i jak cholera kuszą mnie festiwale. Jak zestawiam to z opiniami moich równolatków to znowu mam ochotę powiedzieć – siadajcie nieco starsze kurwia..

Zaczęło się od publicznego oburzenia moich kolegów z pracy na duet KRS One z Quebonafide.

Przy obiedzie, oberwało się temu drugiemu. Jak to możliwe, że taki szczyl bez skila nagrał kawałek z takim wielkim artystommm? No ludzie.. ogarnijcie się! KRS nagrał ostatnią dobrą płytę gdzieś w okolicach 2005 roku. Teraz jedynie odcina kupony od ksywy, a jego ostatnia płyta – żeby nikogo nie obrazić – jest dla fanów i koneserów. Dodam jeszcze, że nie ze wszystkich krajów. Myślę bowiem, że w anglojęzycznych krajach jego spostrzeżenia już na nikim nie robią wrażenia. Quebo z kolei swoim flow zjada połowę polskiej rapgry przed otwarciem ryja. Drugie pół zjada już bitach. Jego Ezoteryka okryła się platyną a hajs się zgadza. Zapewne również jego wytwórnia doskonale wie, że to nie jest hip hop jaki kilka lat temu się sprzedawał i trzeba inwestować w nieco innych, bardziej uzdolnionych wokalnie artystów po to, żeby to wszystko miało sens.

Przykro mi się robi, gdy moim równolatkom tłumaczę, spinkę pomiędzy PiHem i Quebo i wpływ kawałka KRS/Quebo na pozycjonowanie tej frazy w Youtube. Przykro mi, gdy być może, burzę ich zakonserwowany w formalinie świat, o tym, że na tym kolabo więcej zyskuje KRS One bo gimby go nie znajo a płytki dzięki temu się jeszcze sprzedadzoo. Z drugiej strony tacy jak owi koledzy, być może dzięki temu samemu featowi odkryją, że świat i muzyka wciąż idą do przodu i na scenie pojawiają się coraz to nowi artyści. Może Ci koledzy zobaczą, że już w historii polskiej muzyki były featy, które powinny ich bardziej zaszokować – jak na przykład ten Popka z The Game.

Gdzie byliście wtedy kurwia? Czemu Was to nie oburzało?

To, że powstał ten tekst to jedynie wypadkowa tego, że podobną rozmowę odbyłem jeszcze raz na fejsie z moimi dwoma najlepszymi mordami. Oni również przejawiali kilka znamion niezrozumienia. Ponownie wyciągnąłem wszystkie argumenty, ponownie rozmawialiśmy o tym samym.. Czemu przestaliśmy się jarać i interesować muzyką? Gdzie są teraz te dzieciaki, które swoje ideały i ciekowość świata (nie tylko muzycznego) zamieniły na pracę w korporacjach? Ludzie, obudźmy się zanim będzie za późno.

Advertisements

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „To nie jest hip hop?

  1. Pingback: Premiery płytowe – czerwiec 2017 | Człowiek, który zgubił słuchawki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s