Radiohead zagra na Openerze, czyli „No Suprises”

radioheadJeżeli można mówić o osiągnięciu szczytu w doborze artystów – czegoś czego już nie można przebić, to chyba zaproszenie Radiohead jest taki właśnie szczytem. Wczoraj dowiedzieliśmy się, zespół wystąpi w przyszłym roku na Openerze.

W Gdyni na festiwalu nie byłem już od kilku lat, nie mniej śledzę gusta uczestników, komunikaty, ogłoszenia. To zawsze dla mnie ma duże znaczenie, a same ogłoszenia przypominają mi takie małe, klawe konklawe.

Pamiętam jak kilka lat temu, każdemu ogłoszeniu towarzyszyły setki komentarzy w stylu „kiedy Radiohead”, „co mnie interesuje zespół xyz. Radiohead!”, ect. Tego typu głosy pojawiały się regularnie aż do 2009, kiedy to zespół udało się zaprosić na koncert do Poznania. Dla tych najbardziej spragnionych, było to sycące spotkanie. Nie mniej, Ziółkowski [szef Alter Art, organizator Opener Festival] mimo, że specjalnie się tym nie afiszował (do wczoraj), jako cel postawił sobie ściągnięcie radiogłowych na swój festiwal. Po 15 latach się udało. Brawo!

Żeby nie było tak cukierkowo, to napisze, że coroczne oczekiwania publiczności i samego Ziółkowskiego musiały doprowadzić do tego, że zespół na festiwalu kiedyś zagra. Tak więc mówiąc z lekkim przymrużeniem oka – no suprises.

Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie narzekał i nie włożył przysłowiowego kija w mrowisko. Moim zdaniem, Radiohead przyjedzie do Gdyni w jednym ze słabszych okresów w swojej kariery. Ich ostatnia płyta, nie hipnotyzuje, a zespół w swoich setlistach ten dość koncepcyjny materiał przeplata the best of Radiohead, wśród, których coraz częściej pojawia się znienawidzony przez Thoma Yorke’a Creep. BTW, ten utwór w ostatnim czasie na koncertach, grany jest przez zespół, wszędzie poza występami w USA i Wielkiej Brytanii. Czemu? Według mnie takie są oczekiwania w krajach gdzie zespół nie koncertuje regularnie, a zespół niczym obwoźny cyrk realizuje to czego się od niego oczekuje.

Może ta odważna teza jest błędna i wręcz głupia, a koncert na Openerze na bank będzie wyjątkowy. Publiczność dopisze i w ogóle będzie mega. Jestem pewien, że tak będzie. Nie mniej ciągle w głowie mam analogie do koncertu The XX, na który czekać trzeba było dwa lata za długo. Zespół zagrał na Openerze, gdy materiał z pierwszej płyty się już osłuchał i nie powodował takich emocji jak na festiwalach rok wcześniej. Nikt o nim nie gdyńskim występie The XX już nie pamięta. Wiadomo, Radiohead to trochę inna półka, nie mniej mimo, że ładna i o sporej wartości, to odnoszę wrażenia, że mocowania śrub w niej są już nieco wysłużone a ciężar jaki na niej spoczywa może spowodować, że wszystko się urwie.

Źródło zdjęcia: http://consequenceofsound.net/2016/05/ranking-every-radiohead-album-from-worst-to-best/

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s