W Krakowie nie widać Tatr, czyli Rysy w Krakowie

20160408_231607Wczoraj byłem na Rysach, i chociaż nie jest to zbyt górnolotny żart to go użyję – było wysoko. Miejscami trochę wąsko, ale każdy zainteresowany, kto porwał się bez sprzętu na ten szlak musiał z tym liczyć. Tak czy siak, mimo mgły, która spowiła szczyty i zasłoniła artystów było warto.

Tak wiem, że wstępniak jest prymitywnie naciągany, ale musicie przyznać, że metafora mgły jako niskiej sceny jest bardzo trafna. Zastanawiam się bowiem, czy osoby, które były nieco dalej niż szósty, siódmy „rząd” mogły widzieć chociaż czubek (wierzchołek) głowy, kogokolwiek kto znajdował się na scenie. Pewnie nie. Domyślam się, że nie jest to takie łatwe, zamówić i zmontować odpowiednio wysoką scenę (chociażby przez względy finansowe), ale myślę, że wiele osób stojących gdzieś daleko bardzo by się z tego ucieszyło gdyby oprócz dźwięku mogło również zobaczyć zarys sylwetki każdego z artystów.20160408_231607

A propos dźwięku. Ludzie obok mnie w pewnym momencie krzyczeli: „głoooośnieeej!!!”. Nie, nie dlatego, że byli trollami. Po prostu było za cicho. Przy muzyce Rysów granej na żywo życzyłbym sobie, żeby basy powodowały, że sufit będzie drgał a wysokie tony przeszywały czaszkę. Przynajmniej trochę, miejscami, chociaż podczas utworu Night Sleep

Myślę sobie też, że jak już narzekam, to fajnie byłoby trzymać się ustalonej godziny startu koncertu. Wiem, że podana na wydarzeniu godzina 21 jest umownym terminem otwarcia drzwi, ale jeżeli podajemy, że Rysy wychodzą na scenę o 23.30, a na parę godzin pisze się w poście, że jednak nie, bo 22.30 to można liczyć się z tym, że część osób się spóźni albo dotrze dopiero na bis. Słyszałem narzekania takich osób po koncercie w kolejce do baru.

Ja pojawiłem się odpowiednio wcześnie, na tyle by zająć w miarę dobre miejsce, kupić piwo, pogadać ze znajomymi a potem nawet chwilami widzieć Justynę Święs i Piotra Zioła, którzy sprawili, że koncert Rysów był czymś więcej niż odtworzeniem elektronicznych sekwencji z dodatkiem żywych instrumentów.

Dużym plusem jest to, że wbrew obiegowej opinii o Forum jako najbardziej warszaffskim miejscu w krakufffku, nie uświadczyłem przesadnego zblazowania, instagramowych i snapowych reportów ani nad wyraz dużej liczby osób, które na Rysy przyszły bo to modne i wypada bywać. Ok. Może jedna pani stojąca przede mną początkowo mogła się wpisywać w taką rolę, ale szybko okazało się, że po prostu odpłynęła i jara się tym koncertem jak pochodnia. Jak to z ogniem bywa, z czasem sporo osób obok niej tym płomieniem się zajęło.

Często zwracam też uwagę jak dużo ludzi uczestnicząc w czymś tu i teraz, bardziej skupia się na nagrywaniu niż słuchaniu. Tutaj również miłe zaskoczenie – naprawdę niewiele osób bawiło się w reportów. Sporadycznie, no może przy hiciorze Przyjmij brak, ale tutaj akurat mnie to nie dziwiło.

Na płycie Traveler znajduje się dziesięć utworów i chyba wszystkie w czasie koncertu usłyszeliśmy. Dodatkowo, gdzieś w trakcie jego trwania usłyszałem kawałki, których nie znam. Jedna z nich brzmiała jak remix utworu Ego. Jeżeli ktoś z czytających zna, wie co to było, lub gdzie można znowu tego posłuchać, to niech daje znać. Bo to było coś rewelacyjnego! Tutaj próbka jaką zarejestrowała pani A.

Generalnie warto było. Teraz coraz odważniej spoglądam na Rysy czekając na drugą płytę, bo wyższych szczytów do zdobycia jest wiele. Zacząć jednak warto od wierzchołka góry Gerlach, który w Forum Rysy mogłby osiągnąć gdyby miały nieco wyższą scenę 🙂

A tak serio Mount Blanc i inne góry świata czekają na polską ekipę. Wszystko jest możliwe.

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „W Krakowie nie widać Tatr, czyli Rysy w Krakowie

  1. Paweł pisze:

    Akurat ta piosenka, którą zarejestrowała Pani A, to remix piosenki Baascha, który znalazł się na jego ostatniej płycie – Corridors z płyty RE_CORR 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s