Festival Review #5: Colours of Ostrava 2015

colours-of-ostrava-2015-pass-4-dny_be216a_profileZa oknem słońce, miasto jakieś takie mniej zatłoczone – generalnie lato. Tak więc i ja, często mam sposobność pisania o letnich festiwalach. Dzisiaj na tapecie kolejny z nich. Czeski gigant z mocną polską promocją – Colours of Ostrava. 

Jak sama nazwa wskazuje, festiwal odbywa się nieopodal granicy z Polską – w Ostrawie. Nigdy nie uczestniczyłem w tym festiwalu, ale fakt jak dużo wiem na jego temat jest nie przypadkowy. Przede wszystkim dlatego, że festiwal w Czechach przez wiele lat stanowi dla mnie alternatywę wobec innych festiwali odbywających się w tej części Europy, w podobnych terminach. Nie mniej, nigdy nie wybrałem tego eventu, jako tego w którym wolałem uczestniczyć.

Muzycznie impreza, od kiedy pamiętam stała na najwyższym poziomie. Oprócz headlinerów takich jak Bjork, Cinematic Orchestra, Mika czy Jose Gonzalez, festiwal co roku zaprasza kilku polskich reprezentantów. Osobiście, zaproszenie Goorala, Mariki, The Dumplings czy Kapeli ze wsi Warszawa, odbieram jako ukłon i zaproszenie w stronę polskiej publiczności. Dla mnie to czysty PR przekładający się na większą ilość sprzedanych biletów i ryzyko, że na czeskim festiwalu będzie.. zbyt polsko. Ale tutaj sam wiem, że przesadzam.

Co do samej lokalizacji, to festiwal odbywa się w scenerii industrialnej, przeze mnie utożsamianej bardziej z elektronicznymi dźwiękami. Takie skojarzenie wykreowała u mnie Nowa Muzyka oraz Sonar Festival, dlatego też nie potrafię sobie do końca wyobrazić odbioru Miki czy Rudimental w tej scenerii. Nie mniej, wszystkie warunki można przyjąć i przetworzyć po swojemu już na miejscu, po czym się mocno zachwycić. 

Sam na festiwalu nie byłem, ale wśród osób, które znam utworzyło się pewne przekonanie i sztuczna rywalizacja Colours of Ostrava z Pohoda Festival. Takiej rywalizacji nie ma. Festiwale nawet ze sobą współpracują, starając się tak dograć bookingi niektórych artystów, by możliwe było sprowadzenie ich w tę część kontynentu na obie imprezy. 

Co do samego “widzimisię” – każdy festiwal jest wart sprawdzenia i zapoznania się z jego ofertą, zatem jeżeli tylko hajs się zgadza, macie siłę i kilka dni wolnego – jedźcie do Czech. Potem opowiedzcie ze szczegółami, a może nawet opiszcie co się działo. 

Czytaj Festival Review #4: Pohoda Festival 2015

Czytaj Festival Review #3: Opener Festival 2015

Czytaj Festival Review #2: Life Festival Oświęcim 2015

Czytaj Festival Review #1: Orange Warsaw Festival 2015

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Festival Review i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Festival Review #5: Colours of Ostrava 2015

  1. Pingback: Festival Review #6: Audioriver 2015 | Człowiek, który zgubił słuchawki

  2. Pingback: Festival Review #7: Przystanek Woodstock 2015 | Człowiek, który zgubił słuchawki

  3. Pingback: Festival Review #8: Off Festival 2015 | Człowiek, który zgubił słuchawki

  4. Pingback: Festival Review #9: Nowa Muzyka vs Live Festival 2015 | Człowiek, który zgubił słuchawki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s