Jack White i szopka koncertowa

Jack White has Masonic Temple concert hall named after himJack White przyjeżdża do Polski. W tym momencie mógłbym skończyć ten tekst, bowiem po co więcej pisać o ponownym przyjściu Boga? Postanowiłem jednak napisać krótki komentarz do przedziwnej sytuacji, jaka wczoraj miała miejsce.

Gdyby ktoś nie wiedział, co to za sytuacja, to już śpieszę w wyjaśnieniami. Koncert Jacka odbędzie się w Starej Zajezdni na krakowskim Kazimierzu, i o ile miejsce koncertu jest fajne do wypicia piwa i zorganizowaniu koncertu jakiejś polskiej „mega gwiazdy”, o tyle zastanawia fakt czemu ten koncert będzie (aż tak) kameralny. Wszak White z powodzeniem mógłby wypełnić Kraków Arenę – halę wybudowaną z myślą o koncertach, które z powodów logistycznych omijały to miasto.

No przecież to jakiś żart, że przez tyle lat nie odbywały się w Krakowie aż tak duże koncerty w zamkniętych pomieszczeniach, a kiedy już mamy obiekt do tego przeznaczony (i który musi na siebie zarabiać), ktoś wpada na pomysł organizacji koncertu w miejscu, które pomieści góra tysiąc osób.

Jak można było się domyśleć bilety wyprzedały się na pniu. Pierwsza pula dla klubowiczów Alterartu pojawiła się o 8.00. Kilka minut później ta pula została wyczerpana, by o 10.00 bilety pojawiły się w ogólnodostępnej sprzedaży. O 10.03 było po wszystkim.  Oczywiście na stronie info pojawiło się po 10.40:

10371390_945019622178108_1583580345378465230_n

A na FB przed 11.00.

Screenshot_3

Nie powinienem narzekać, bowiem udało mi się bilety wyszarpać. Śniło mi się w nocy, że nie zdążyłem ich kupić, więc koczowałem przed 8.00 by ta okazja mnie nie ominęła. Narzekać jednak chcę i będę, bowiem około 14.00 organizator podał do informacji następujący komunikat:

Screenshot_2

O co chodzi? Jack zagra dwa koncerty tego samego dnia? Zagra dwa na full? Zagra dwa krótsze? Kto zobaczy pierwszy występ? Ci, co kupili bilety na pierwszy koncert, czy ci, co będą jeszcze o nie walczyć?

Pierwszy koncert White’a miał odbyć się o 22.00, tymczasem będzie jeszcze drugi. Później? A może wcześniej? I jak to teraz wygląda? Artysta został zmuszony do zagrania drugiego koncertu, zagra dwa z czego na drugim będzie zmęczony i każdy obecny będzie wiedział, że to nie jest na 100%. A może będą dwa krótsze koncerty? Wtedy nikt nie będzie zadowolony.

Czemu odbywa się ta szopka? Czemu mamy tak mało informacji?

Alterarcie, co się stało, że popełniacie tak wiele błędów. Najpierw Openerowa szopka, potem rezygnacja z Coke Live i zmiana formuły Selectora a teraz to?

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

27 odpowiedzi na „Jack White i szopka koncertowa

  1. Bit pisze:

    Nie sądzę żeby artysta został do czegokolwiek zmuszony. Jack White nie gra w jakimś początkującym polskim zespole, który jest zdany na to co proponują rekiny polskiego rynku koncertowego. Zazwyczaj jest tak, że to menedżerowie zagranicznych zespołów dyktują warunki, patrz ostatni występ Portishead w Polsce. Wszystko pewnie było z góry ustalone. Zresztą, od razu jak podano godzinę koncertu (22) to czułem, że coś śmierdzi i okazało się, że miałem rację, że dorzucą kolejny koncert.

    A co do Kraków Areny, to już pomijając fakt, że jak na nową halę, to jest równie słaba jak ta w Łodzi i nie umywa się do takich obiektów jak np Hydro w Glasgow, gdzie Jack również będzie grał. Drugi koncert w zajezdni dla kolejnych 800-900 osób też się sprzeda na pniu a mieszcząca 15000 ludzi Kraków Arena jest po prostu za duża na to wydarzenie, szczególnie jeśli weźmiesz pod uwagę, że zostały do niego niecałe 2 miesiące oraz to, że koncert odbywa się w dzień pracujący. Dlatego śmiem sądzić, że na Kraków Arenę sprzedałoby się pewnie jakieś 5-6 tysięcy biletów, ale to wciąż tylko 1/3 pojemności hali i dla artysty oraz organizatora byłaby to marketingowa porażka. Finansowa pewnie też, bo wynajęcie tak dużej hali kosztuje naprawdę sporo.

    Tak że radziłbym autorowi zejść trochę na ziemię, bo ludzie a AlterArtu nie są tacy głupi, gdyby udało się zarobić na koncercie w Arenie, to by go zrobili, ale pewnie ryzyko wtopienia kasy byłoby za duże. A o formę Jacka raczej nie ma się co martwić. Dwa miesiące temu w Chicago gość zagrał specjalny koncert trwający prawie trzy godziny i dał radę, bo słyszałem transmisję w lokalnym radiu, więc w Krakowie bez problemu da radę zagrać jakieś dwa sety po 1h40min każdy i wszyscy będą zadowoleni.

    Swoją, chodzą słuchy, że Jack White był w Krakowie już w lipcu i specjalnie wybrał tą miejscówkę. Może te dwa koncerty jednego dnia to dlatego, że Jack będzie chciał tam nagrać jakieś oficjalne koncertowe wydawnictwo? Ale to już tylko moje gdybania.

    • Same domysły i spekulacje. Komentującemu również radziłbym zejść na ziemię.

      Mocno stąpam po ziemi, i uważam, że artyście pokroju Jacka White’a nie przystoi grać w takim miejscu. Tak bardzo nie sprawdzonym koncertowo i organizacyjnie. Kraków Arena to idealne miejsce. Gdyby trzeba było zapełnić halę, to by się ją zapełniło. Są na to sposoby, od ceny biletów, poprzez wcześniejszą sprzedaż ect. A tak, „unikalne wydarzenie”/”niezwykły wieczór”, staje się powtarzalnym evenetem bez specjalnego znaczenia dla artysty.

      Co do zmuszenia, to był to skrót myślowy od zdania „Jack, wiesz co, bo wiele osób chce Cię zobaczyć. Wiesz.. sprzedaliśmy bilety w 3 minuty.. może byś tak zagrał drugi koncert?”

      • Bit pisze:

        AlterAlt wspominał tylko o kameralnym koncercie i wszystko wciąż się zgadza. Resztę ludzie sami sobie dopowiedzieli. A domysły w pewnym sensie, ale też poparte doświadczeniem i wiedzą na temat rynku koncertowego. Dlatego twoje zdanie „Kraków Arena to idealne miejsce. Gdyby trzeba było zapełnić halę, to by się ją zapełniło.” skomentuje tak https://www.youtube.com/watch?v=pWdd6_ZxX8c ewentualnie zgodziłbym się, że masz rację pod warunkiem, że koncert musiałby odbyć się powiedzmy w kwietniu przyszłego roku i trzeba by włożyć trochę sporo kasy w jego promocję. Na termin listopadowy jest na to zwyczajnie za późno.

  2. Bit pisze:

    A na poparcie mojej tezy nt. przewidywanej sprzedaży, polecam sobie sprawdzić ile jest jeszcze wolnych biletów na koncert muzyków podobnego kalibru, co Jack White, których dodatkowo wspiera taki potentat jak LiveNation. Mam tu oczywiście na myśli koncert The Black Keys w Atlas Arenie w Łodzi w lutym przyszłego roku.

    • Koncerty (według Ciebie) podobnego kalibru co Jack White również mógłbym skomentować w podobny Tobie sposób (przypomnę: https://www.youtube.com/watch?v=pWdd6_ZxX8c). Wszak nie da się zmierzyć popularności artysty ot tak. Zbyt dużo zmiennych. Napiszę jednak, że kiedy w kilka minut wyprzedaje się około 2000 nie tanich biletów i nie wystarczyło ich dla wszystkich chętnych, co coś jest nie w porządku.
      Kraków Arena – fakt, może by się nie zapełniła w kilka minut, ale ja również obserwuję rynek koncertowy (co za brzydki związek frazeologiczny..), i wiem – o czym pisałem wyżej, że jest cały wachlarz możliwości przyciągnięcia ludzi na koncert w 6 tygodni. Zaczynając od atrakcyjnych cen, na promocji kończąc.A tak to trochę wygląda jak przyjazd wypalonej gwiazdy polskiego rocka na głęboką wieś do remizy strażackiej. Na szczęście to tylko tak wygląda.

  3. Martyna pisze:

    Czy bilety na Jacka kupowane przez sklep Alterartu (bo tylko tak można je kupić) są biletami imiennymi?

  4. Myślę, że spoko. Jak coś to ja od Ciebie odkupię 😉

  5. Martyna pisze:

    Już wiem! O 18:00.

  6. 1. Czy czytasz swoje teksty przed publikacją? Ilość błędów jest porażająca.
    2. Koncert będzie kameralny nie dlatego, że tak sobie zadecydował Alterart tylko tak zadecydował Jack planując całą trasę koncertową po zajezdniach tramwajowych. Czytanie nie boli.
    3. Organizowanie dwóch koncertów jednego dnia z powodu dużego zainteresowania to normalna praktyka, która zwykle nie wypływa na jakość wydarzenia. Zrobiono tak chociażby z koncertami Clannad w warszawskiej Stodole parę lat temu. Znowu – brak researchu.
    4. Artysty do niczego zmusić się nie da. Zwłaszcza takiego.
    5. O co ci chodzi z Open’erową szopką?

    Pozdrawiam,
    M.
    http://pannenk0ek.blogspot.com/

    • 1. Proszę o konkrety.
      2. Proszę o źródło.
      3. Organizowanie dwóch koncertów w odstępie dwóch godzin, jak dla mnie zaprzecza kameralności. Research niepotrzebny. „Zwykle nie wpływa na jakość” – czyli nie ma pewności, że zawsze nie wpływa? To oznacza, że istenieje ryzyko, że koncerty mogą być krótsze, albo ten drugi może być słabszy z powodu zmęczenia artysty.
      4. Skrót myślowy. Wyjaśniłem w komentarzu. Używając Twoich słów – czytanie nie boli. 😉
      5. https://bombelwilk.wordpress.com/2014/01/02/z-archiwum-europejski-poziom-w-polsce-czyli-plac-i-placz/
      oraz https://bombelwilk.wordpress.com/2014/01/15/nie-jedziesz-na-festiwal-przyjada-inni/

      • 1. już śpieszę w wyjaśnieniami – już spieszę z wyjaśnieniami (aż dwa błędy), przeciwna już zmieniona na przedziwną jak widzę, „Kazimierzu, i o ile miejsce koncertu jest fajne do wypicia piwa i zorganizowaniu koncertu jakiejś polskiej „mega gwiazdy”, o tyle zastanawia fakt czemu ten koncert będzie (aż tak) kameralny” – interpunkcja leży, „myślą o koncertach, które z powodów logistycznych omijały to miasto.” – koncerty raczej nie mogą nikogo omijać, za to artyści już tak, „bilety wyprzedały się” – bilety wyprzedano, same wyprzedać się nie mogły
        2. Mój błąd – jeszcze do niedawna alter art podawał na stronie informację, że to trasa po zajezdniach, już tej informacji nie ma. Może się pomylili. Tak czy inaczej na wybór venue ma wpływ przede wszystkim artysta.
        3. Nie zaprzecza kameralności, bo oba pomieszczą mało osób, więc będą kameralne. Jest to jak wspomniałam normalna praktyka, i widząc taką sytuację nie raz nie widziałam zmęczenia artystów. Wolę ufać doświadczeniu, niż domniemywać, że White nie da rady (a stare dziady z Clannadu dały radę)
        4. Nie czytałam komentarzy, bo odnoszę się do tekstu, nie do komentarzy. Może w takim razie popraw to w tekście.
        5. Co do cen za bilety na Open’er – polskie festiwale wciąż plasują się jako najtańsze w światowych rankingach, mimo że mają podobne line-upy co inne festiwale. A co do sprawy Heinekena to dyskusja na drugi wątek, którego nie ma już co teraz rozgrzebywać.

    • 1. już śpieszę w wyjaśnieniami – już spieszę z wyjaśnieniami (aż dwa błędy), przeciwna już zmieniona na przedziwną jak widzę, „Kazimierzu, i o ile miejsce koncertu jest fajne do wypicia piwa i zorganizowaniu koncertu jakiejś polskiej „mega gwiazdy”, o tyle zastanawia fakt czemu ten koncert będzie (aż tak) kameralny” – interpunkcja leży, „myślą o koncertach, które z powodów logistycznych omijały to miasto.” – koncerty raczej nie mogą nikogo omijać, za to artyści już tak, „bilety wyprzedały się” – bilety wyprzedano, same wyprzedać się nie mogły

      Nie tworzę pracy naukowej a jedynie wyrażam zdziwienie. To, że artykułuję to prostymi słowy, w sposób potoczny nie jest błędem. Interpunkcja zawsze u mnie leżała, ale nie wiele z tym zrobię w tym momencie – teraz na szybko.

      2. Mój błąd – jeszcze do niedawna alter art podawał na stronie informację, że to trasa po zajezdniach, już tej informacji nie ma. Może się pomylili. Tak czy inaczej na wybór venue ma wpływ przede wszystkim artysta.

      Dalej poproszę o źródło, w którym napisane jest, że to artysta wybrał to miejsce.

      3. Nie zaprzecza kameralności, bo oba pomieszczą mało osób, więc będą kameralne. Jest to jak wspomniałam normalna praktyka, i widząc taką sytuację nie raz nie widziałam zmęczenia artystów. Wolę ufać doświadczeniu, niż domniemywać, że White nie da rady (a stare dziady z Clannadu dały radę)

      Poproszę przynajmniej o 5 takich przykładów, bo już drugi raz przywołujesz ten sam. Pomogę – Hey w czasie trasy „Echosystem” zagrał dwa koncerty w Krakowie.. A nie.. Zagrał dzień po dniu.. i do tego zmienił setlistę.. Jednak nie pomogę 🙂

      4. Nie czytałam komentarzy, bo odnoszę się do tekstu, nie do komentarzy. Może w takim razie popraw to w tekście.

      Jak ktoś chce się przyczepić to i tak się przyczepi, a gdy ktoś będzie chciał zgłębić temat to go zgłębi – jak chociażby przez przeczytanie komentarzy.

      5. Co do cen za bilety na Open’er – polskie festiwale wciąż plasują się jako najtańsze w światowych rankingach, mimo że mają podobne line-upy co inne festiwale. A co do sprawy Heinekena to dyskusja na drugi wątek, którego nie ma już co teraz rozgrzebywać.

      Poprzyj proszę faktami. Bo dla mnie fakty są takie, że w tym roku najtańsze bilety na Melt kosztowały 119 + 5 euro = 519 zł a na Primavera Sound (nie najtańsze) bilety można było kupić za 145 euro = 606 zł).
      Dokładna analiza dostępna tutaj: https://bombelwilk.wordpress.com/2013/03/15/wszystkie-festiwale-swiata-czyli-jak-wydac-pieniadze-i-umrzec-pod-scena/

  7. 1. To nie jest kwestia potocznego języka, to są zwyczajne błędy. Takie uwagi się przyjmuje i pracuje się lepiej, jeśli chce się zajmować blogiem. Skoro ty nie chcesz ich przyjąć, to dla mnie ten temat jest zakończony.
    2. Oczywiście, że nie ma źródła, bo takich info się nie podaje. Ale jeśli wydaje ci się, że White mógł zostać wepchnięty w miejsce, którego by nie chciał, to serio nie wiem co o nim sądzisz. Jack wybiera na tej trasie bardzo nietypowe miejsca.
    3. Trudno nie było:
    http://wroclaw.naszemiasto.pl/artykul/jaromir-nohavica-wroclaw-dwa-koncerty-jednego-dnia,2010464,art,t,id,tm.html
    http://www.infomusic.pl/muzyka/artykul/34152,foster-the-people-dwa-koncerty-tego-samego-dnia
    http://jazzforum.com.pl/main/news/jesse-cook-drugi-koncert-na-wrocawskim-festiwalu-gitarowym
    http://www.lastfm.pl/event/3683799+City+Sounds:+Fismoll
    http://www.jazovia.pl/wydarzenia.html
    4. Tu też temat uważam za zakończony. Odnoszę się do notki, nie do komentarzy, nie ma to nic wspólnego ze zgłębianiem tematu.
    5. Porównujesz Open’era z Primaverą, a Primavera to raczej line-up podobny do OFFa (który kosztuje dużo mniej – mniej niż 200 zł), a nie Opka, więc porównanie nietrafione. To samo tyczy się Melta, który bardziej przypomina naszego Selectora bądź Taurona (czyt – festiwale średnie, z kilkoma dużymi gwiazdami – zarówno Primavera jak i Melt). Open’era porównaj sobie raczej z Hurricane (droższym). Swego czasu krążyła w necie grafika z dokładną rozpiską cen festiwali (przy podziale na średnie i duże, czego ty nie uwzględniłeś) i Polska plasowała się na najtańszych „miejscach”. Tutaj masz tabelkę, w której widać porównanie Open’era z równymi Open’erowi: http://www.thisismoney.co.uk/money/holidays/article-2662336/Top-cheap-festivals-Europe-cheaper-Glastonbury.html

    • 1. Jeden błąd poprawiłem – tutaj miałaś rację, co do reszty, również uważam temat za zamknięty. Czemu? Uwagi przyjmuje się od osób, które przynajmniej starają się zrozumieć zasadność stosowanych wybiegów językowych.
      2. Nie ma źródła, bo wszystko poparte jest plotką, która nawet nie padła w żadnym wywiadzie z kimkolwiek. Ta informacja jest tak samo prawdziwa jak ta o przyjeździe Radiohead na Openera w 2008 roku. Co rozumiesz przez „bardzo nietypowe miejsca”? Bo Stara Zajezdnia jest bardzo typowa – typowe miejsce, które nie może pochwalić się organizacją wydarzeń na taką skalę. To tej pory odbyły się tam dwa duże eventy muzyczne i organizatorów to znacznie przerosło.
      3. Łatwo chyba też nie, bo zrobiłaś to łepkach – jeden link jest listą wydarzeń. Dorzucę fakt, że na liście jest koncert Foster The People. Poczytaj co ludzie uważali na jego temat. 🙂
      4. Ktoś kto zarzuca słaby research nie ma ochoty zapoznać się z tym co już zostało powiedziane w temacie? No kamaaaan 😉
      5. Headlinerzy Primavery 2014: Arcade Fire, QOTSA, Pixies, Nine Inch Nails, National, Spoon, Hot Chip, Foals, Mogwai, Disclosure, Metronomy, Chromeo, Kendrick Lamar, Haim, SBTRKT i jakieś 170 więcej. Serio podobny do Offa? 😉
      MELT! 2014: Portishead, Royksopp, Robyn, Chet Faker, Metronomy, Of Montreal, SBTRKT, Pretty Lights, Bauer..

      Podział na małe, średnie i duże jest jak dzielenie muzyki na popową i alternatywną – totalnie bez sensu bo nie wiadomo gdzie jest granica i nie wiadomo po co właściwie miała by ona być. Czy to nie line-up świadczy o „wielkości” festiwalu?
      Poza tym jeżeli ktoś za mniej (hajsu wydartego z mojej kieszeni), potrafi sprowadzić więcej (artystów wartych uwagi), to wybieram taką opcję.

      • 1. Tu nie ma żadnej zasadności. Błąd to błąd.
        2. Nietypowe – nie są to typowe dla takiej gwiazdy ogromne hale koncertowe.
        3. Nie zrobiłam tego po łebkach (!), jeden link jest za krótki, ale oczywiście chodzi o to wydarzenie: http://www.jazovia.pl/images/10505417_682231481812446_1218058436509299852_n.jpg. Jeden za krótki link nie równa się trudności zadania. A co do Foster the People – zgodnie z twoją manierą proszę o co najmniej pięć przykładów nieudanych podwójnych koncertów. Może akurat oni są za słabi na taki eksperyment? Jacka o to nie posądzam.
        4. Po raz kolejny powtarzam, że komentarze to nie część notki. Pisząc ją też czytałeś wszystkie komentarze na forum wydarzenia? I don’t think so.
        5. Headlinerzy Primaver 2013 są łudząco podobni do OFFowych – staram się zawsze patrzeć co najmniej jedną edycję wstecz, bo jeden dobry rok wiosny nie czyni. A co do Melt nadal twierdzę, że to nie poziom Open’era jeśli chodzi o wielkość gwiazd. Podział taki jest zasadny i jest stosowany wszędzie (np. przy rozdawaniu nagród). No i tabelka, którą wkleiłam mówi sama za siebie. Naprawdę mamy tanio. Wystarczy porozmawiać z bywalcami festiwali z całego świata. Po zobaczeniu line-upu Open’era 2014 niektórzy mówili, że za jeden koncert z tej listy dali by tyle, ile wynosiła cena za całość.

  8. 1. Przemawia przez Ciebie pycha. Zluzuj szelki i zacznij zmieniać świat od siebie i od swoich tekstów. 🙂
    2. Dalej jedziesz na ogólnikach. Więc nie ma o czym gadać.
    3. Nie zrobiłaś tego po łepkach? To czemu teraz wysyłasz link do plakatu, na którym jest informacja o jednym koncercie? Nie mam potrzeby przedstawiać Ci pięciu, dwóch, ani nawet jedno przykładu. Wystarczy ten z Foster The People – jeżeli coś się wydarzyło przynajmniej raz, to nie mam pewności, że nie zdaży się ponownie – np. Jackowi.
    4. „Notka” jest komentarzem do wydarzeń, wiec sama w sobie koresponduje z tym co pod nią dzieje. Gdyby nie to, już dawno skończylibyśmy tę konwersację, bo mam wrażenie, że do nieczego to nie prowadzi. Nawet nie próbujesz rozmawiać z argumentami (np. patrz poniżej).
    5. Łudząco podobni? No chyba żartujesz (albo jesteś genialnym trollem)! Tak czy siak nie mogę poważnie traktować tego co napisałaś. Chcesz patrzeć jedną edycję wstecz – proszę bardzo. Oto head Primavery 2013: Blur, Phoenix, Crystal Castles, Hot Chip, Wu Tang Clan, The Knife, Animal Collective, Nick Cave, Siman MD, Postal Service i jakieś 140 innych. Daj Boże taki lineup na Offie.

    Podział jest zasadny przy rozdawaniu nagród? A co Ci te nagrody dają? Kto bieże udział w głosowaniu? Jeden wielki marketing i walki uczestników poszczególnych festiwali. Wiadome, że nikt kto był na Sonarze nie zagłosuje na Exit Festival i odwrotnie. No chyba, że dla beki..
    Tabelka, którą wkleiłaś mówi jedno – są festiwale tańsze niż Glastonbury i Roskilde, a to nie jest to samo.

    „Wystarczy porozmawiać z bywalcami festiwali z całego świata. Po zobaczeniu line-upu Open’era 2014 niektórzy mówili, że za jeden koncert z tej listy dali by tyle, ile wynosiła cena za całość.”

    Jak zapytasz Norwega, ile to jest dla niego 600zł to powie, że drobne na benzynę, więc tyle za jeden koncert może dać. Ja jednak jestem Polakiem i za te pieniądze wybieram inny festiwal, który oprócz lepszego poziomu, daje mi wakacje i miejsce gdzie zawsze świeci słońce.
    Do tej pory wydawało mi się, że będziemy chcieli przejść do merytoryki. Straciłem nadzieje. Niektórzy, również mówili, że lepiej się bawili na festiwalu piosenki disco-polo i dance, ale im bym nie wierzył. Zrób solidny monitoring sieci i zobacz jakie głównie towarzyszyły nastroje ludzi komentujących informacje o cenach i kolejnych artystach festiwalu.

    • 1. Nie pycha, acz miłość do języka polskiego.
      2. Jak nie ma to nie ma. Zostajemy przy swoich zdaniach.
      3. Nie zrobiłam tego po łebkach, daję ci plakat, żebyś mógł znaleźć to wydarzenie na liście. Nie ma bezpośredniego linku do eventu, ale na tej liście widać wyraźnie opis wydarzenia, w którym mowa od dwóch koncertach jednego dnia. Najpierw chcesz przykładów na to, że taka praktyka się sprawdza, bo jeden to za mało, a teraz twierdzisz, że jeden przykład starczy, żeby stwierdzić, że to się nie sprawdza. FUCK LOGIC.
      4. Cały czas dyskutuję z argumentami.
      5. Oczywiście, na Primaverze część gwiazd była większa od OFFowych, ale reszta jest podobna, nie da się ukryć. Swoją drogą kocham OFFa i uważam, że to znacznie lepszy festiwal od Open’era, więc Boże daj raczej taki line up jak jest tam wszędzie indziej. Co do cen znowu – oczywiście, dla Polaka taka cena jest wysoka, ale rozmawiamy o porównaniu z innymi festiwalami, a w porównaniu z innymi wypada tanio. Zgadzam się, w sieci było mnóstwo narzekania na cenę, ale przez osoby z Polski – i tu się zgadzam (jak mówiłam), na nasze zarobki jest to cena wygórowana, ale wydawało mi się, że chodzi ci o światowe porównania.

      Cały czas jest merytorycznie u mnie (nie ma takiego słowa jak merytoryka), ale gubiąc siłę argumentów tonący brzytwy się chwyta, toteż zarzucasz mi brak merytorycznego podejścia (argumentując zupełnie bez sensu – co do tego ma kto, gdzie, jak się bawił).

      • 1. W tym miejscu kocha się przede wszystkim muzykę. Język nie ma znaczenia.
        3. Jak się chociaż raz nie sprawdziło to znaczy, że coś nie działa zawsze. Jeżeli jeden z Twoich przykładów to potwierdza to nie muszę sprawdzać dalej. Czepiam się Twoich linków, tak samo jak Ty mojego researchu. Robię to dla zasady i z czystej złośliwości, zamiast zarzucania hipokryzji. 😉
        4. Dysktujesz z moimi argumentami wygłaszając niczym nie poparte tezy. Sorry, popierasz je swoim „widzimisię”.
        5. „Oczywiście, na Primaverze część gwiazd była większa od OFFowych, ale reszta jest podobna”
        Czyli Off+ headlinerzy Openera za hajs mniejszy niż opener.

        Zejdź na ziemię – odnosimy się do cen jako Polacy, a jeżeli jako Polak mogę przy swoich zarobkach (i wydatkach) zapłacić mniej (mimo euro) za legendarny festiwal w Hiszpanii, to znaczy, że coś jest nie do końca ok z tym polskim – tanim dla obcokrajowców – festiwalem. Co mnie obchodzi, że dla Norwega, Brytola, Niemca w festiwal w Polsce jest tani?

        Jak się z kolei nie ma argumentów to zaczyna się czepiać słów i zarzucać bezsens.

  9. a-be-ce pisze:

    http://alterart.pl/pl/Koncerty/JACK-WHITE/Aktualnosci :

    Koncerty Jacka White’a w Starej Zajezdni na krakowskim Kazimierzu są częścią świarowej trasy koncertowej. Występ będzie bardzo kameralny, ale to nie jedyny powód, dla którego będzie naprawdę wyjątkowy. Jack White obiecał powrót do Polski ze sceny Open’era, a występ w Krakowie był jego osobistym życzeniem. 12 listopada warto być tam razem z nim.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s