Wehikuł czasu to pamięć #1 [10.11.07 5 Urodziny Masala Soundsystem]

zdjęcie (2)Zgodnie z zapowiedzią, zaczynam cykl wpisów, którym będę udowadniał, że jestem stary jak „twoja stara” i pamiętam mezozoik. Żeby było jasne, wszystkie opisywane tutaj sytuacje wydarzyły się naprawdę, a kolejność ich publikacji jest totalnie losowa. Dzisiejszy post dotyczy imprezy, na którą bilet, wyciągnąłem z czarnego pudełka po butach zamykając oczy. Taka ze mnie sierotka. 

„To było aż 6 lat temu!?” Taka była moja pierwsza refleksja, kiedy okazało się, że bilet, pochodził z koncertu urodzinowego Masala Soundsystem. Nie możliwe, że czas tak szybko mija. Przecież ten koncert był wczoraj!

Screenshot_9

Pamiętam, że imprezę poprzedził before u mnie na mieszkaniu wespół z M. i S. Pamiętam nawet jaki alkohol spożywaliśmy i wiem w jakich ilościach, chociaż tutaj nie ma się czym chwalić. Wydaje mi się wręcz niemożliwe, że po ponad sześciu latach, tak dokładnie pamiętam ten wieczór. Może dlatego, że w czasie w okół mnie wydarzyło się kilka rzeczy, które na „normalnych” koncertach mi się nie zdarzają. Może pamiętam ten koncert, również przez to, że wszyscy wokół uśmiechali się jak rzadko na koncertach. To naprawdę niezwykłe by w czasie koncertu spotykać się jedynie z zaprzeczeniem chamstwa, narzekania i trolowania, a szkoda bo to powinno być standardem.

Koncert miał miejsce w Rotundzie. Z tego co widzę na załączonym do tekstu zdjęciu, wjazd wynosił 15 złotych. Supportem (chociaż ciężko ich tak nazwać) było Psio Crew, jeszcze wtedy z Gooralem w składzie. Pamiętam, że byliśmy megazajarani tym, że grają przed Masalą. W ogóle, to młodsi wtedy byliśmy i bardzo kręciły nas dziwne muzyczne połączenia. Nie wiem jak M., ale ja do teraz tak mam, że kiedy ktoś decyduje się na połączenie niemożliwych do połączenia styli, jestem mocno zaciekawiony, co z tego wyjdzie.

Długo nie zapomnę, kiedy stojąc bardzo blisko sceny – bowiem na koncercie dzikich tłumów nie było – dostaliśmy od przesympatycznej pani wokalistki bańki mydlane. Zresztą nie tylko my. Potem od nas dostało je jakieś urokliwe dziewczę. I te bańki tak się unosiły i unosiły.. Po Psio Crew na scenie pojawili się solenizanci/jubilaci (nigdy nie wiem, kto jest kim, kiedy ma urodziny). Po dość długiej introdukcji, na scenie pojawił się Duże Pe, no i się zaczęło… Ponad dwuipółgodzinny koncert, kilowaty nowego materiału – i stary, ten bardziej osłuchany (bo przecież każdy zna Od Tarnobrzegu po Bangladesz).

Udało nam się nakręcić akcję z klaskaniem w punkt, która gdzieś tam na słabej jakości nagraniach odnalezionych w czeluściach YT, jest do odnotowania. Pamiętam jak bodajże M. krzyknął do Danielsena, który w Masala Soundsystem odpowiadał za śpiewy gardłowe, by ten poczęstował alkoholem, który miał umocowany w butelce na smyczce. Danielsen jak gdyby nigdy nic, wstał i podał butelczynę słodkiego alkoholu. Załyczyliśmy za zdrowie chłopaków (wszak urodziny) i podaliśmy kolejkę dalej. Pamiętam jak ktoś po mojej lewej podziękował, wypił i z zachwytem stwierdził „Ale smaczne!”.

Kulminacyjnym momentem wieczoru, były wspólne wykony chłopaków z obydwu kapel. Nie zapomnę tego, jak Gooral z Dużym Pe, wspólnie zrobili numer solo po to, by płynnie przejść do akcentów góralsko-indyjskich.Ten koncert zostanie mi w pamięci jako ten, w czasie którego publiczność, wśród której była masa przypadkowych ludzi, została wciągnięta w szał rytmicznej zabawy, śmiejąc się od ucha do ucha. I ja, długo po tym koncercie byłem naładowany pozytywną energią.

Szkoda, że te czasy już minęły, nie ma już Psio Crew, a i Masala nie jest już tak aktywna. Szkoda również, że ten tekst nie będzie miał zakończenia, ale spowodowane jest to tym, że go po prostu nie pamiętam. Wszak opowiedziałem wspomnienia sprzed 3270360 minut.

Już niebawem kolejne wspominki z czarnej po butach skrzynki

zdjęcie

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized, Wehikuł czasu to pamięć i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Wehikuł czasu to pamięć #1 [10.11.07 5 Urodziny Masala Soundsystem]

  1. Aks pisze:

    Byłem.
    Świetny koncert!

  2. Łukasz B. & Karolina B. pisze:

    Byliśmy!!! Dobry koncert.

  3. Anonim pisze:

    Wbrew pozorom – Masala Soundsystem jest BARDZO aktywna, sprawdzajcie http://facebook.com/masalasound 🙂 W ciągu najbliższych 12 miesięcy spodziewajcie się 2 zupełnie nowych płyt i jednej „odświeżonej” 🙂 STAY TUNED! [Duże Pe / Masala Soundsystem]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s