Nie jedziesz na festiwal? Przyjadą inni.

biletyStało się. Alter Art i kolejny sponsor tytularny mają ze sobą nie po drodze. W tym roku po raz pierwszy od dawna, wszystkie festiwale, za które odpowiada agencja odbędą się pod nazwą własną.

Niedawno dowiedzieliśmy się, że koncern piwowarski nie będzie już sponsorem tytularnym Opener’a. Pisałem o tym tutaj. Dziś media obiegła plotka, że to samo stanie się z pozostałymi dwoma festiwalami, które organizuje Alter Art.

Zastanawiam się, jaki jest tego powód. Czy Mikołaj Ziółkowski naprawdę chce czuć się tak bardzo niezależny? A może warunki, które stawiają sponsorzy są mocno nie w smak organizatorowi festiwali? Niestety, prawda ukryta jest głęboko w aktach prywatnej firmy i nie mamy prawa jej poznać. Możemy siać jedynie domysły.

Zastanówmy się jednak na spokojnie, co przynosi taki ruch Alter Artu.

MEDIA

Zacznijmy od tych, którzy dziś i jutro będą się rozpisywać o tym wydarzeniu. Coś się dzieje, zmiany takie duże, nazwy festiwali takie inne, „news dnia”, „jedynka”, „lead”.. Będą wejścia, komentarze i dyskusje. Przecież o to chodzi.

Wspomnieć też należy o mediach społecznościowych, na których coraz więcej stron jak Scumbag Ziółkowski, które bankowo będą mieć i mają pożywkę z tego typu akcji. A memy? Toż to nieodłączna część każdej „beki”.

kuzniar

MARKA

Tak naprawdę nie wiemy, kto zakończył współpracę – organizator czy producent napoju gazowanego. W przypadku piwa sprawa była jasna – Opener nie kojarzył się piwem a z… Opener’em. Dla sponsora takie coś jest nie do przyjęcia, wszak nie po to płaci hajs. Inna sytuacja jednak tyczy się festiwalu organizowanego w Krakowie. Nie potrafię sobie przypomnieć kogokolwiek, kto „wybierał się na Live Festival”. Zawsze pojawiała się nazwa sponsora i pewnie tak jeszcze długo pozostanie. Niezależnie od decyzji.

ODBIORCY MUZYKI

Nie bardzo wiem, jak sprecyzować grupę ludzi, którzy chętnie by się na wszystkie festiwale wybrali, ale z racji tego, że ich na to nie stać (albo line up jest po prostu słabszy), zostaną w domu i będą negatywnie komentować ruchy organizatora. Wszyscy Ci będą wymieniać się wzajemnie opinią o tym, jak Ziółkowski przesadza i jak bardzo nie rozumieją tej decyzji.

Koniec końców część z nich za namową znajomych, dzięki dotacji rodziców lub zaciągnięciu kredytu na jakiś festiwal pojedzie. Sam tak pewnie zrobię.

ORGANIZATOR

Alter Art czuje się strasznie pewny w swoich ruchach. Mam wrażenie, że osoby odpowiedzialne za kluczowe strategiczne decyzje, mają dziwną pewność o swojej zajebistej nieomylności. Pełna zgoda, że wszystkie trzy festiwale mają swoją markę, nad którą przez wiele lat pracowało multum osób. Wychodzi jednak na to, że przeświadczenie o tym, iż związek – sorry – konsumentów z marką jest na tyle mocny, że ludzie w ciemno łykną każdą cenę za każdy produkt Alter Altu. Cytując klasyka: „tylko żebyś się kurwa nie przeliczył”.

Bo może być różnie. Może to wszystko, co tutaj napisane okaże się być tylko narzekaniem gościa, który przekalkulował, że na same bilety na 3 festiwale wyda około 1,2 tysia, o ile nie więcej. Może wcale nie jest tak, że bilety są droższe, tylko piszący ten tekst i inni, z którymi rozmawiał, po prostu śmierdzą cebulą i nie stać ich na takie przyjemności? Może tak być.

Bardziej prawdopodobne jest jednak, że Ziółkowski stwierdził, że nie potrzebuje żadnej dużej instytucji, by finansować organizację festiwali. Wszystko mu wychodzi od ponad dziesięciu lat, to czemu miałoby nie wyjść „zupełnie nowe rozdanie”? Jeżeli faktycznie Ziółkowski przekalkulował to i wyszło mu, że nie straci i faktycznie tak będzie, to szczerze gratuluję. Nie mniej, trochę liczę na to, że konsumenci festiwalowi połapią się, że wszystko dzieje się ich kosztem, że to oni dopłacają powstałą różnicę. Tak naprawdę nie chodzi już o muzykę, a o wielkie pieniądze i wpływy. Skumajcie to.

Ktoś mądry powiedział kiedyś, że sukces ma wielu ojców. Wydaje mi się, że szef Alter Artu doskonale o tym wie, dlatego nie chce mieć nikogo do podziału splendoru i sławy. Wcale mnie to nie dziwi. Dziwi mnie jednak, że brak jest jakichkolwiek tłumaczeń i wyjaśnień. Mam wrażenie, że komunikat wysyłany do potencjalnego uczestnika, który jest rozczarowany obrotem sytuacji jest jeden: „nie przyjedziesz, to łaski nie robisz, bo przyjadą inni”. Pełna zgoda. Przyjadą, ale nie będą tymi, którzy na tych festiwalach powinni być i świetnie się bawić, a następnie latami wspominać niezapomniane chwile.

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s