O Pogodno raz jeszcze, czyli sentyment i wspomnienia

Zastanawiałem się czy powinienem pisać dwa teksty pod rząd na ten sam temat. Doszedłem do wniosku, że powinienem, bowiem takie koncerty jak ten, nie zdarzają się często. Warto było przyjechać z Krakowa, Gdańska, Tczewa..

Nie lubię się powtarzać, a dziś wyjątkowo rozpisywać się nie będę. Napiszę jedynie, że dzięki Pogodno, a raczej Hajle Silesia Orkiestra poczułem się ponownie jak 16-to latek, kiedy to po raz pierwszy usłyszałem ten niezwykły zespół. Pamiętam, że pod wpływem impulsu wsiadłem na rower i pojechałem do najbliższego, dużego miasta aby kupić płytę. Niestety, sklep był zamknięty i musiałem czekać kolejny dzień. Cóż to były za męki..

W Warszawie, a raczej pod Warszawą, bo Wał Miedzyszyński i studio ATM jest na strasznym wypizdowie, to i inne wspomnienia odżyły. Wydaje mi się, że nie tylko ja tak miałem, bowiem najbardziej aktywni uczestnicy koncertu to ludzie z przedziału 25-40 lat. Wszechobecne banany na twarzach i znajomość piosenek porównywalna do znajomości kolęd. Niesamowite!

Owszem, było trochę sztywno, ale tylko na początku. Tak to bywa kiedy otacza cię moc kamer. Fakt ich obecności spina artystów, a publiczność stopuje w spontanicznych reakcjach. Wszystko to jednak nie ma znaczenia, kiedy można usłyszeć utwory będące wspomnieniem beztroskich lat, tym bardziej kiedy są wykonywane w najlepszej możliwej personalnej konfiguracji.

Wszyscy śpiewali! Po raz pierwszy usłyszałem na żywo Spierdalacza, tym bardziej jest to ważne odnotowania, że Pogodno widziałem wielokrotnie i nigdy tego utworu nie zagrali. Oczywiście, jako że była to rejestracja dla telewizji to tekst został zmieniony. Z wymownego spierdalać powstało pracować co w kontekście protestów związkowców jakie przetoczyły się tego dnia przez Warszawę nabrało podwójnej wymowy. Niestety, dla realizatorów, publiczność nie zmieniła tekstu zagłuszając poprawną językowo wersję.

W tekście nie ma zdjęć ani fragmentów koncertu, bo tych nie można było robić. Artykuł bez multimediów wydaje się jednak być mniej atrakcyjny, tak więc tutaj utwór od, którego rozpoczął się koncert:

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O Pogodno raz jeszcze, czyli sentyment i wspomnienia

  1. Pingback: Pogodno w Krakowie, czyli jak się ładnie zestarzeć i pozostać młodym | Człowiek, który zgubił słuchawki

  2. Pingback: Pogodno w Krakowie – CKZS

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s