Kilka winyli dj’em nie czyni

Ponad miesiąc nie pisałem. Trochę nie miałem na to czasu, trochę mi się nie chciało a czasem brak mi było błyskotliwych pomysłów czy też refleksji, którymi mógłbym się podzielić. Temat o którym dziś napiszę znalazł się sam, i to wielokrotnie na kilku różnych, niezależnych od siebie facebookach. O czym będzie? O dj’ingu, technologii i byciu prawdziwym.

 DJ CKZS

Zacznę od samego siebie. Mimo, że kilkakrotnie zdarzyło mi się prezentować muzykę publicznie, staram się nie nazywać siebie dj’em. Owszem, czasem mi się wypśnie, ale to chyba wynik moich pobożnych marzeń. Kim zatem jestem? Hmm? Selektorem? Chyba tak, bowiem wybieram muzykę, staram się znaleźć idealne przejścia, koncepcje na miks w taki sposób aby ”siadło” a osoby znajdujące się na sali nie połapały się, kiedy utwór się zmienił. Robię to dla zajawy, bowiem bałwochwalczo wierzę w to, że słucham dobrej muzyki i liczę na to, że dzięki temu, że prezentuję ją w klubie, ktoś inny zacznie zgłębiać temat i wydrąży soundcloud, facebook czy inne miejsca znajdując swoją niszę. Czym prezentuję muzykę? Komputerem z podpiętym system, kontrolerami midi i/lub gramofonami zaopatrzonymi w kody czasowe. W XXI wieku jest to raczej standardowe wyposażenie przeciętnego dj’a oraz setek tysięcy ludzi, którym się wydaje, że dj’ami są.

ELITORNOŚĆ? NIGGA PLIS

Niestety, nie każdy jest się w stanie pogodzić z tym, że technologia daje nowe możliwości i, że bycie, dj’em bądź ”puszczaczem” muzyki przestało być elitarne. Dawniej trzeba było mieć bogatych rodziców, dobrze zarabiać bądź nie lada się nagłowić skąd wziąć czarne, woskowe płyty. Czasem, gdy czytam wpisy ludzi, którym żal dupę ściska, że teraz za parę groszy, można sobie kupić laptopa i kontroler na początek, to aż mnie mdli. Czy to żal, że wpakowali kupę hajsu w winyle, a robotę odbiera im koleś o podobnych umiejętnościach technicznych tyle, że z laptopem ? Nie wiem, ale jeżeli ktoś robi to na takim samym poziomie a efekt jest porównywalny bądź lepszy, to, w czym problem?

 REAL DJ

Gram z wosku, więc jestem prawdziwy.. Ok, woskowy ludziku. Żyj w swoich latach osiemdziesiątych i daj żyć ludziom współczesnym. Spójrz na zawody dj’skie jak choćby IDA 2012, gdzie tylko jeden uczestnik nie używał systemów a grał z analogowych płyt. Raczej słabo mu to wyszło. Kim jest, zatem prawdziwy dj? Ano, jest gościem, który tak potrafi poprowadzić imprezę MIKSUJĄC utwory, skreczując oraz nakładając efekty, że ludzie, którzy znajdują się w zasięgu źródła dźwięku, nie potrafią usiedzieć. Jeżeli potrafisz tak zagrać całą noc z winyli to propsy, ale nie neguj ludzi, którzy robią to samo z kompa.

 NIEDOŚCIGNIONE WZORY

Szanuję ludzi, którzy przeszli długą drogę kariery do miejsca, w którym są teraz. Zaczynali od winyli i imprez garażowych by wejść na salony by stanowić świadectwo jakości. Tym bardziej ich szanuję, kiedy okazuje się, że nie negują możliwości jakie daje im współczesny świat tylko czerpią z nich pełnymi garściami. Zachęcam do obejrzenia setu DJ EZ z Boiler Room. Tak to powinno wyglądać:

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s