Flash#2: Tekst napisany w 4:41*

Już za chwilę, za momencik to się stanie – spakuję plecak, przez ramie powieszę swój namiot, który wygląda jak wielka nieporęczna podkładka pod piwo i wyruszę w nieznane. Właściwie to znane, bo celem podróży będzie najbliższy festiwal, najbliższy koncert, źródło megawatowego dźwięku, który poruszy nie tylko uszy i duszę, ale także wszystko to w środku – wszystko co w Szymusiu.

Ostatnio jestem strasznie zmęczony rolą, jaką gram w swoim życiu. Coraz więcej rzeczy mi się nie podoba, coraz częściej nie chce mi się spotykać, rozmawiać z ludźmi, którzy i tak mają mnie i moje zdanie gdzieś pomiędzy końcówką pleców a początkiem nóg.. Częściej wychodzę na spotkanie z muzyką niż z ludźmi. Wychodzę w świat tworzony jedynie przez dźwięki.. No dobra, może czasem i wideo, ale to taki dźwięk dla oczu, więc się nie liczy.

Przeraża mnie to, że zaraz życie stanie się zbyt krótkie, a czas zbyt cenny by zająć się konfrontowaniem muzycznych światów wespół z Wojtkiem po koncertach w ramach Unsoundu; pogonią pomiędzy scenami na Openerze , narzekaniu na zmęczenie materiału w czasie Sonaru.

Mam wrażenie, że dorosłość chce zabić mi zajawkę.

*

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s