Oscary jak Opole

indeksOglądaliście w tym roku ceremonię wręczenia Oscarów? Tegorocznym motywem przewodnim gali była muzyka filmowa i musicale, zatem nie może dziwić fakt, że usłyszeliśmy wiele utworów i motywów dźwiękowych pochodzących z przeróżnych Hollywoodzkich produkcji. Bez sensu jest opisywanie całej gali i wymienianie wszystkich artystów, którzy wystąpili w tegorocznej ceremonii. Dzisiejsza prasa skupiła się na tym wydarzeniu i w dokładny sposób przytacza przebieg całej oscarowej nocy. Nie chcę również skupiać się na tym, kto na Oscara zasłużył, kto dostał ich za dużo, a komu w ogóle się nie należał. Jak każdy, miałem swoje typy, które w tym roku były wyjątkowo chybione.

Tym dzisiejszym, dość spontanicznym tekstem, chciałbym się jednak z wami podzielić pewną refleksją, która zakiełkowała w mojej głowie po fenomenalnym występie 76-letniej Shirley Bassey, która zaśpiewała Goldfinger. Nie mam wątpliwości, że był to najlepszy występ na żywo jaki mogliśmy usłyszeć na tegorocznej gali. Nie mam zamiaru porównywać tego wykonu do prezentacji Adele czy Norah Jones, bo skala porównań nie ma najmniejszego sensu. Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że pani Bassey mimo swojego wieku wciąż nagrywa nowe piosenki i występuje na żywo(!!!).

Przenieśmy się teraz dużo na wschód – nad Wisłę. Ze świecą szukać artystów, którzy w podobnym wieku są w stanie nagrywać nowe utwory, regularnie występować w dużych obiektach i co najważniejsze – śpiewać na żywo. Tak na szybko do głowy przychodzi mi Jerzy Połomski, który odcina kupony od całej rozśpiewanej sali, Krzysztof Krawczyk, którego zawał spowodowany wyjściem po schodach jest kwestią czasu, Maryla Rodowicz, która skupiła się na graniu drogich chałtur po wsiach i mniejszych miasteczkach. Na próżno (i ze świecą) szukać artystów, którzy ciągle istnieją w świadomości odbiorcy jako ”aktywni scenicznie”. Postaram się ich jednak dokładnie poszukać. Jako, że w naszym cebulowym królestwie nie mamy gali na miarę Oscarów, prześledzę losy laureatów Krajowych Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu . Dawniej ten festiwal był czymś istotnym i wyznaczał pewną jakość. Teraz wyznacza trend: ”jakoś to będzie”. Skupmy się jednak na samych latach siedemdziesiątych.

Pierwszy festiwal w Opolu miał miejsce w 1963 roku (Bassey za rok zaśpiewa piosenkę do Bonda). Nagrody indywidualne otrzymali:

Jarosław Abramow i Agnieszka Osiecka – Abramow zakończył karierę 20 lat temu, Osiecka zmarła w 1997),

Ewa Demarczyk – ostatni album (Live) nagrała w 1979 roku. Teraz jest działaczką wielokrotnie nagradzaną za wybitne osiągnięcia na rzecz kultury Polskiej,

Tadeusz Śliwiak, Jerzy Kuszycki – Śliwiak zmarł w 1994, Kuszycki muzyki rozrywkowej nie tworzy od 30 lat.

– Zbigniew Konieczny – nie jest już aktywny zawodowo, ale w chwili zwycięstwa w Opolu miał już ponad 30 lat.

Bogdan Łazuka – aktywny aktorsko.

Opole 1964:

Katarzyna Sobczyk – zmarła w 2010 roku,

Jadwiga Strzelecka – ostatnią płytę nagrała w 1977 roku,

Krystyna Konarska – w 1968 nagrała ostatni utwór,

Iga Cembrzyńska – ze śpiewem profesjonalnym kończy w 1968 roku,

Anna German – zmarła w 1982 roku,

Edward Linde-Lubaszenko – jest aktorem.

Opole 1965 (kilkoro z nagrodzonych, dostało już nagrody na poprzednich festiwalach więc ich pomijam):

–  Wojciech Młynarski – ostatni swój album nagrał 10 lat temu,

Tadeusz Chyła – ostatni album nagrał w 1966 roku,

Alibabki – zakończyły karierę w 1987 roku.

Opole 1966:

Marta Martelińska – zmarła w 2008 roku,

Irena Santor – sporadycznie występuje w telewizji i pewnie była by bardziej aktywna gdyby nie choroba jaka dopadła ją w 2000 roku,

–  Łucja Prus – zmarła w 2002 roku,

Opole 1967:

Czesław Niemen – zmarł w 2004 roku,

Dana Lerska – zmarła w 2006 roku,

Opole 1968:

Maryla Rodowicz – nagrywa nowe, wsytępuje ale bardziej kojarzy mi się z wsią niż z legendą muzyki rozrywkowej.

Jolanta Borusiewicz – można powiedzieć, że wybrała edukację zamiast muzyki i obecnie gdzieś w Szwecji śpiewa po małych lokalach

Opole 1969:

Halina Frąckowiak – w 2008 nagrała nową wersję swojego utworu Papierowy Księżyc, wraz z zespołem Muchy, a w 2010 wspólnie z Jarosławem Kaczyńskim ten księżyc chciała ukraść.. została politykiem,

Marek Grechuta – zmarł w 2006 roku,

Stenia Kozłowska – ostatni album ”Stenia 4” nagrała w 1974 roku,

Opole 1970:

Andrzej Dąbrowski – z moich ustaleń wynika, że już nie występuje.

Jan Pietrzak – prowadzi działalność kabaretowo – polityczną (od jednego do drugiego nie daleko).

Joanna Rawik – nie nagrywa od wielu lat.

Mieliśmy wielkie głosy i artystów, którzy są i już na zawsze będą legendami. Niestety, ustrój polityczny, choroby, może ogólna trudność i zacofanie nie pozwoliły na to, abyśmy mogli pochwalić się artystami pokroju Shirlley Bassey. Wybaczcie, ale Maryla Rodowicz nie może być z nią porównywana, bo jakoś nie widzę jej stojącej z gitarą na oscarowej scenie.

Ciekawe co by było gdybym temat Opola drążył dalej. Czy znalazłbym solowych artystów, którzy w świecie artystycznym po dwudziestu/trzydziestu latach mają prawo być niepokorni? Kiedyś poświęcę temu artykuł. Póki co, zostaje mi spuścić pewną smutną zasłonę na Opolską i skończyć czarnym żartem:

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Oscary jak Opole

  1. Anonim pisze:

    Witam, Jola Borusiewicz sie kłania.W Szwecji mieszkam od wielu lat, ciagle nagrywam,prócz tego piszę wiersze, fotografuję,komponuję piosenki i wszystko to można zobaczyć usłyszec na mojej STRONIE OFICJALNEJ, natomiast dla sprostowania w lokalikach nie śpiewalam i nie śpiewam!Taka jest prawda! Z muzycznym pozdrowieniem J.B.

    • Bombel pisze:

      Witam serdecznie, jeżeli to faktycznie Pani to jest to niezwykła historia, że trafiła Pani na mojego bloga. Jest mi niezmiernie miło z tego powodu. Nie mniej muszę sprostować, iż tekst nie miał na celu fałszowania prawdy. Jeżeli coś zostało przeinaczone to jedynie z braku dostępności materiałów, ale o tym poniżej.

      Jak Pani zapewne zauważyła, poniższy tekst miał na celu szybką (co też podkreślam w pierwszym akapicie) próbę prześledzenia aktywności rodzimych artystów w kontekście aktywności estradowej. Przez aktywność estradową w drugim akapicie zostało zdefiniowane nagrywanie płyt oraz uczestnictwo w galach. Przypominam, że punktem wyjścia był występ Shirley Bassey na gali Oscarowej, która nomen omen w 2009 roku wydała ostatnią świetnie przyjętą płytę.

      Proszę mi wybaczyć, ale robiąc szybki reaserch do powyższego tekstu nie znalazłem takich informacji dotyczących Pani aktywności. Niestety, oficjalna strona internetowa w biografii zawiera głównie informacje dotyczące otrzymania wyróżnień. Brak tam informacji o nowych płytach czy utworach. Nie ukrywam, że informacje dotyczące artystów zaczerpnięte zostały z wikipedii, która czasem nie zawiera prawdziwych informacji. Nie mniej jednak w tym przypadku nie ma to nic do rzeczy, Bardzo chętnie poświęcę parę słów Pani karierze. Jeżeli jest Pani zainteresowana zapraszam do kontaktu przez wiadomość prywatną na facebooku.

      Pozdrawiam serdecznie.

  2. Anonim pisze:

    Człowieku, jak Ci nie wstyd pisać bzdury o naszych polskich wykonawcach i … plotki. Przykładem tego opinia o Jolancie Borusiewicz. A o innych wykonawcach – nie będę polemizował z uwagi na zupełną nieznajomość autora tematu, który opisuje. Tak rodzą się plotki.

    • Bombel pisze:

      Drogi Anonimie, zdaję sobie sprawę, że mogę popełniać błędy dlatego proszę o ich konkretne wskazanie. konstruktywna krytyka zawsze w cenie. Nie mniej, proponuję wcześniej, raz jeszcze przeczytać pierwsze dwa akapity powyższego tekstu, by zrozumieć „co autor miał na myśli”. Owszem, można zarzucać mi nieznajomość tematu (bo zapewne o to chodziło), ale jeżeli ktoś nie wydaje oficjalnych płyt z nowym materiałem, to w świetle tezy artykułu, nie może być polskim/polską Shirley Bassey.

      Zaskakujące dla mnie jest, ze prawie rok po publikacji tego tekstu zupełnie przypadkowo kilka osób w okresie trzech tygodni komentuje go. Jeszcze bardziej zaskakujące dla mnie jest to, że wszyscy wspominają o Pani Jolancie Borusiewicz. Przypadek? 🙂

      .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s