Afro Kolektyw – Piosenki Po Polsku

Kilka miesięcy temu, na jednym z portali zajmujących się muzyką, wyczytałem że Afro Kolektyw wydaje nową płytę. Całkiem spoko informacja biorąc pod uwagę fakt, że wcześniejsze albumy zespołu bardzo mi się podobały. Podobały do tego stopnia, że mocno polubiłem styl zespołu. Okazało się jednak, że płyta może się mocno różnić od poprzednich wydawnictw..

Dlaczego? Ponieważ zespół zaprzedał swoje dusze diabłu w momencie ,podpisania kontraktu z Universalem.. Zespół, który śpiewał o tym, że”kto rano wstaje ten się wygrubasi” wybrał komercyjną drogę kariery. Chryste Panie! Co się dzieje..

Potem przyszedł czas na pierwszy singiel. Zapodała go radiowa Trójka. Tytuł adekwatny do aury około świątecznej: „Czasem pada śnieg w styczniu”. Melodia bardzo pasująca do lodowiska pod Galerią Krakowską. Tekst niczym nie odbiegający od świątecznej set listy razem z Mariah Carey i Wham. Mimo, że pytałem sam siebie: „co to kurwa jest!?”, nieświadomie zacząłem sobie ową piosenkę nucić.

Nadszedł dzień premiery nowego albumu. Odwiedziłem więc Empik w celu zakupu albumu. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się, że płytę „Piosenki Po Polsku” można kupić w cenie albumów zagranicznych (42,99zł!!). Pooglądałem więc front i tył owego albumu i wyszedłem. Nie zapłacę tak ogromnej kasy za album, który tak źle się zapowiada.

Udało mi się jednak posłuchać nowego longplay’a, a od pierwszego odtworzenia minął niemalże tydzień. Tekst tej pseudo recenzji już raz powstał, jednak z powodów technicznych nie udało mi się go opublikować. Nie zmienia to jednak faktu, że ani ja, ani ktokolwiek z kim rozmawiałem na temat owej płyty, nie uważa, że czas spędzony na słuchanie nowego krążka był czasem straconym. Nikt nie ocenił go negatywnie. Obiektywizm? W życiu! Subiektywna opinia osób, które Afro Kolektyw słuchają co najmniej od ostatniej płyty. 

Na „Piosenkach Po Polsku” znajduje się 13 utworów. Od samego początku zdaje się słyszeć, że zespół zdecydowanie poszedł w kierunku rockowo-popowym. Brzmi to bardzo lekko i radiowo. Na pewno znajdą się osoby twierdzące, że to źle, jednak nie melodie a teksty od zawsze były największym atutem Afro Kolektywu. Luźna warstwa liryczna, na ogół posiada drugie, głębsze dno. Nie inaczej jest na „Piosenkach Po Polsku”, gdzie każdy utwór traktuje o czymś pozornie płahym, jednak przy dokładniejszym wgłębieniu się w tekst, okazuje się że historie opowiadane przez Afro Jax’a, wcale błahymi nie są. To tak jak w filmach Marka Koterskiego – niby miło pośmiać się z Adasia Miałczyńskiego, a tak naprawdę, każdy z nas może coś z siebie w głównym bohaterze odnaleźć.  

Gdy czytam teksty traktujące o nowych albumach, w których mądre muzyczne głowy opisują każdy utwór a na koniec wystawiają ogólną ocenę, odechciewa mi się potem ich słuchać. Aby oszczędzić czytającym ten tekst podobnych emocji, wspomnę jedynie o dwóch utworach (pomijając piosenkę singlową, o której było pisane powyżej). Wspomnę więc o subiektywnie – skrajnie dobrym oraz skrajnie złym utworze.

„Człowiek Guma”. Zdecydowanie mi się na tej płycie nie podoba i nie pasuje do „całości płyty”. Owszem, tekstowo nie jest z tym utworem źle, jednak nie podoba mi się, jego akustyczny charakter. Nie pasuje mi to do Afro Kolektywu. Jasne, bywały już takie utwory na poprzednich płytach, jak choćby „Skit 1” na legendarnym już krążku „Czarno Widze”, jednak tym razem jest zbyt pięknie i czysto.

Zdecydowanym faworytem jak dla mnie jest kawałek „Wiążę Sobie Krawat”. Mimo, że śpiewany, jest naprawdę zacny. Ma w sobie niesamowitą moc, powodującą, że pewnego wieczoru zapętliłem się z tym utworem na dobre kilka godzin. Oprócz faktu niemalże nałogowego słuchania owego tracku, noga sama wystukuje sobie rytm a na usta ciśnie się tekst:

„Więc niech zniknie puch i plusz
niech żyje chrom i stal
a frajer zawsze jest winien sobie sam
i chwała i sława i frajerom żal
bo frajer zawsze jest winien sobie sam!”

Tutaj teledysk do owego utworu:

Świetnie się tego utworu słucha spacerując po mieście.

Podsumowując, muszę stwierdzić, że album jest rewelacyjny. Owszem, zespół mocno zmienił brzmienie i styl, ale wyszło im to na dobre. Kawał dobrego popu! Płyta jest bardzo spójna, teksty mądre, kompozycje udane. Świetnie odbiorą tę płytę zarówno ci, którzy Afro Kolektywu nie znały, ale również te osoby, które zespół znają ze wcześniejszych krążków.

Oczywiście pojawiły się zarzuty „wygrubaszenia” i komercji Może i coś w tym jest. Takie czasy. Trzeba czasem podpisać kontrakt by móc dalej robić to co się chce, by mieć dalej chęć tworzenia. Jeżeli nie wpływa to na spadek jakości muzycznej to ja się na coś takiego godzę. Pójdę w tym rozważaniu krok dalej – zachęcam nie tylko do przesłuchania, ale i kupienia płyty, bo jak mało, która ostatnimi czasy wydana przez duże wydawnictwo, jest tego warta.

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Afro Kolektyw – Piosenki Po Polsku

  1. Grzybulala pisze:

    Bombel, dlaczego nie dodajesz nowych notek? Napisz coś!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s