Być jak Gil Scott-Heron

Kilka minut po drugiej, piszę naprędce. W moich głośnikach słychać płytę „We’re New Here” bardzo zaskakującego duetu Gill Scott-Heron i Jamie XX.


Gill Scot-Heron w chwili swojej śmierci miał 62 lata, ostatnie lata swojego życia spędził na walce z uzależnieniem narkotykowym oraz na odsiadce za posiadanie kokainy. Przez dekadę milczał borykając się ze swoimi słabościami, jednak w 2010 powrócił w wielkim stylu. Jego „I’m New Here” okazało się wydawnictwem na, które warto było czekać. Niestety był to jego ostatni studyjny album.

Krążek „We’re New Here”,  ukazał się tuż przed śmiercią Gil’a.  Proces twórczy był dość zaskakujący jak na Gil Scottt-Heron’a: utwory z jego ostatniej studyjnej płyty powierzono, celem zremiksowania, młodemu brytyjskiemu producentowi oraz członkowi The XX Jamie”emu Smithowi, szerzej znanego jako Jamie XX. Jak się można było spodziewać, Scott-Heron w wersji elektronicznej, w nieco dubstepowym czy też garażowym wydaniu  brzmi równie rewelacyjnie jak w aranżacji jazzowej czy soulowej, a jego melorecytacja nabiera nowego charakteru. Jasne, znajdą się tacy, którzy powiedzą, że Jamie wszystkie  swoje produkcje rozmywa brzmieniowo, ale chyba o to chodzi – taki jest jego styl.

Słuchając tej płyty myślę sobie, że Gil odszedł za wcześnie. Miał jeszcze wiele płyt do nagrania, wielu osób w swoim dość krótkim życiu nie zdążył spotkać, a pomysły, które na pewno drzemały w jego głowie nie zdążyły ujrzeć światła dziennego. Jak to się dzieje, że człowiek uważany za ojca chrzestnego rapu,  mentora wielu muzyków wykonujących przeróżne gatunki, odchodzi zostawiając materiał, który doczekuje się zupełnie nowego  niespodziewanego brzmienia. Przecież Gil Scot-Heron powinien jeszcze żyć i współtworzyć kolejne takie płyty!

Życie zaskakuje. Wielu zdążyło zapomnieć o tym, że tak ważny muzyk ciągle ma coś do powiedzenia. Wielu go skreśliło uważając, że już nigdy go nie usłyszymy a problemy go przerosły. Pewnie i tak było, jednak Gil Scott-Heron nie odszedł jako zakażony wirusem HIV narkoman. Odszedł jako wielki artysta, którego ostatnie nagrania będą niebawem nosiły status legendarnych. On sam już teraz jest legendą, bo o to właśnie chodzi – żeby żyć po swojemu i robić swoje. Wiele po nim zostanie,  a na dzisiejszą noc proponuję to:

Reklamy

Informacje o Człowiek, który zgubił słuchawki

Pewnego pięknego grudniowego wieczoru urodził się chłopiec.. Zrobił to prawdopodobnie bardzo niechętnie gdyż w odróżnieniu od zdecydowanej większości noworodków , nie krzyczał, nie ruszał się i nie oddychał. Zebrał on za to stosowne bęcki od lekarza. A wystarczyło tylko znaleźć mu odpowiednie słuchawki.. Niestety, przemoc kolejny raz wzięła górę nad dialogiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Być jak Gil Scott-Heron

  1. Pingback: Jamie XX – In Colour | Człowiek, który zgubił słuchawki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s